By

Monika Szczepanik

Silna kobieta

Zachwycona. Oczarowana. Olśniona. Porwana. Zaczarowana. „Harda” to powieść w mojej ocenie doskonała, wciągająca od pierwszych stron, opowiadająca o niezwykłej kobiecie, siostrze Bolesława Chrobrego, Świętosławie, którą w  nordyckich sagach zwą Sygrydą Storradą. Cherezińska stworzyła niezwykłą opowieść o losach niezwykłej Kobiety (oddając tym samym hołd i dedykując swe powieści wszystkim „bezimiennym, zapomnianym księżniczkom piastowskim. Dziewczynom oznaczonym w...

Droga powstaje, gdy idziesz

Możesz pójść tą, którą wielu zna i wielu doświadczyło. Możesz wybrać taką, która była zanim ty się pojawiłaś. Możesz iść drogę, na której się znalazłaś mając 20, 30 czy 40 lat. I możesz też stworzyć swoją własną, stawiając krok za krokiem. Możesz ją stwarzać z każdym kolejnym krokiem. Znacie to powiedzenie, że każda podróż zaczyna...

Dziękuje, nie potrzebuję pomocy.

Oto ja, przez 3/4 moje życia. I od czasu do czasu, rzadko ale jednak, i w tej 1/4 życia które właśnie trwa. Pomaganie jest dobre. Pomaganie to dowód na widzenie innych, odpowiadanie na ich potrzeby, urealnienie naszych idei, wartości. Pomaganie to wyraz naszej miłości do ludzi, zwierząt, świata. Pomagamy bo ktoś o pomoc poprosił. Pomagamy,...

Eh, ta złość

Temat złości to temat rzeka. Mogłabym o niej napisać całą książkę. Tyle jej odmian i tyle różnorodnych historii ze złością w roli głównej. Złość nie była mile widziane ani w moim rodzinnym domu, ani w domu, który sama zaczęłam budować. Przez wiele lat doświadczyłam jej w takiej intensywności, że wkurw to jedno z jej łagodniejszych...

Jest jeszcze tak

Ufać vs Zaufać  To rozróżnienie jest ze mną od dawna. Było zanim pojawiły się słowa, którymi mogłabym je opisać. Pamiętam, że moje pierwsze próby definiowania rozróżnienia nie dawały ludziom (wielu) jasności, a mimo to nie przestawałam mówić o ufaniu i zaufaniu. Dużo łatwiej mi było zdefiniować „ufność”. Mocno ją czuję. Jej definicje dostałam od Agnieszki...

Jest tak albo tak.

W procesie certyfikacji kandydat CNVC ma przygotować własne rozumienie tzw. rozróżnień kluczowych. Przy tej okazji spisałam kilka „własnych” rozróżnień, które są obecne w mojej trenerskiej pracy. Skąd je mam? Z książek, z głowy, z rozmów, ze spotkań z ludźmi. Dzieląc się z innymi dostaję od nich tzw „słowa kotwice” i często to one stają się...

Wracam do pisania

Z odwagą. Kiedyś dużo pisałam. Najpierw do szuflady, potem w zeszycie wypracować, na blogu i na przeróżnych portalach. Zbierałam słowa, myśli. Widziałam je wszędzie. I dobrze mi z tym było. Kiedyś też dużo malowałam. Przestałam robić i jedno i drugie, bo: nie mam czasu, są ważniejsze rzeczy, są lepsi ode mnie, ile można siedzieć przed...