Po pierwsze: nie otwieraj paszczy!

Ten wpis powstał z trzech powodów. Po pierwsze rodzice nastolatków, jak sami przyznają, mówią za dużo. Po drugie: rady z sieci o tym jak rozmawiać z nastolatkiem, kiedy on nie chce gadać, frustrują rodziców. I wreszcie po trzecie: doświadczyłam cudownych skutków kontrolowanego otwierania paszczy w relacji z moją domową nastolatką. O obcych nawet nie wspomnę, bo wiadomo, że obce wdzięczniejsze od własnego 😉

Rodzice nastolatków mają w swoim plecaku pewne wspólne doświadczenie: rozmowę ze swoim dorastającym dzieckiem, w czasie której czuli się jak saper na polu minowym. Trudno było w niej przewidzieć, gdzie znajduje się kolejna mina i jakie ofiary spowoduje jej wybuch.

Z nastolatkiem bywa jak z Lisem z Małego Księcia zanim jeszcze chłopiec go oswoił. Niby dziecko mieszka z nami od tych nastu lat, niby go znamy, wiemy co nie co o nim, a jednak któregoś poranka wstaje człowiek podobny z wyglądu do tego, który  położył się spać jednak jakiś inny. Nie, nie obcy, po prostu inny. Jakiś nowszy model. Wstaje i żeby przypomnieć sobie, że ufa, że warto zrobić kilka kroków w naszą stronę, dać się pogłaskać, przytulić, to potrzebuje czasu i przestrzeni. I choć, oprócz tytułowego zamknięcia paszczy, są inne sposoby, by ten czas i tą przestrzeń mu dać, to ja wybieram właśnie to narzędzie.

Po co zamknąć paszczę? Ano po to, żeby:

  •  dowiedzieć się, co naprawdę myśli nasze dziecko, a nie co my myślimy, że ono myśli. Trzymanie rodzicielskiej buzi na kłódkę pozwala nastolatkowi powiedzieć zdanie do końca, wyrazić swoją myśl w pełni,
  • usłyszeć milczenia dziecka. Czasem jako rodzice tak dużo i tak często mówimy, że jesteśmy przekonani o prowadzeniu z dzieckiem dialogu,
  • budować przestrzeń, w której młody człowiek inicjuje kontakt, przychodzi do kuchni, salonu by zapytać, wyjaśnić, sprawdzić, pogadać,
  • stworzyć relację opartą na partnerstwie. Dorastające dziecko – mimo, że to wciąż nasze dziecko – staje się partnerem np. do negocjacji, a przecież negocjacje polegają na słuchani i mówieniu,
  • lepiej i pełniej zrozumieć to, czego chce nastolatek. Kiedy jeden zmysł pozostaje nieaktywny, inny może się uaktywnić. Zamknięte usta, to bardzo często otwarte uszy,
  • w naszym domu było mniej zakazów, nakazów, moralizowania, oceniania,
  • w czasie konfliktów zastosować zasadę „wygrany – wygrany”,
  • nastolatek znalazły odpowiedź na pytania: kim jestem? o co mi tak naprawdę chodzi? na czym mi zależy? Ciągłe gadanie zakłóca wewnętrzną komunikację człowieka,
  • młody człowiek doświadczy mocy zaufania do siebie, do nas, do świata. By kiedyś tam, samodzielnie i odpowiedzialnie, poszedł w świat,
  • poprawić swoją relację z dzieckiem.

No dobrze, a jak przestać gadać? Jak nauczyć się milczenia, które ma wspierać relacje?

Proponuję zacząć od od małych kroków. Trudno będzie przestać gadać z dnia na dzień jeśli mówienie to nasza preferowana strategia na relację z nastolatkiem. Małe kroki nie wywrócą naszego świata do góry nogami więc nie będziemy musieli stanąć w jego obronie, ale delikatnie i pomału przesuną jego horyzont.

Przez najbliższe 30 dni zrób tylko 3 kroki! Ale za to każdego dnia 🙂 

Krok 1:
wybierz czas w ciągu tygodnia, w którym otwierasz usta tylko po to, by odpowiedzieć na pytania. Może to będzie wspólne sobotnie śniadanie, poniedziałkowa droga do szkoły, wieczorne leżenie na kanapie, piątkowy spacer z dziećmi.

Krok 2:
praktykuj „chwilę ciszy”. Niech to będą 2,3 minuty (maksymalnie 5) w ciągu dnia, najlepiej o tej samej porze, w czasie których zamkniesz oczy i posłuchasz swojej wewnętrznej ciszy.

Krok 3:
oddychaj. Świadomie. Oddech to nie tylko najprostsze ale także dostępne nam wszystkim narzędzie pozwalające ukoić burzę w głowie, uspokoić układ nerwowy, złagodzić objawy stresu i niepokoju. 

I niech inspiracją dla Twojej zmiany będzie fragment wiersza pt „Zacznij blisko”

Zacznij blisko.
Nie rób drugiego kroku ani trzeciego, zacznij od pierwszego,
rzeczy blisko ciebie, kroku którego nie chcesz zrobić.

Zacznij od ziemi którą znasz,
gołej ziemi pod twoimi stopami,
twojego własnego sposobu rozpoczynania rozmowy.

Zacznij od własnych pytań,
daj spokój innym pytaniom ludzi,
nie pozwól im zagłuszyć czegoś prostego.
(…)
Zacznij teraz

zrób mały krok, który możesz nazwać swoim własnym.

in River Flow New & Selected Poems Many Rivers Press ©